poniedziałek, 30 lipca 2007

21-07-2007

Dwie kulki lodów holenderskich !!!
Jedzie nam się tak dobrze po dość płaskim terenie, że choć wyjechaliśmy półtorej godziny po innych ekipach udało nam się (ku naszemu zdziwieniu!) wyprzedzić naszych współtowarzyszy. Ścigaliśmy się z kombajnem ;) i po południu opuscilismy Niemcy. Pierwszy mały cel został osiągnięty - pierwsza granica przekroczona. Holandia przywitała nas nadzwyczajnym spokojem i pięknem małych miasteczek. W Winterswijk, gdzie po pokonaniu 93 km. mieliśmy nocleg wybraliśmy się do centrum miasta, by uczcić dojazd do tego kraju pizzą i lodami. Po codziennym jedzeniu makaronu w różnych wersjach była to przyjemna odmiana.



Brak komentarzy: