Nasza drużyna - 20 Środowiskowa Drużyna Wędrownicza, jak sama jej nazwa wskazuje, "składa się" z wędrowników. Wędrowniczy wyczyn, czyli coś, przez co pokonujemy własne słabości, musi być czymś wielkim. Znaleźliśmy sposób na wspólne wykonanie wyczynu wielkiej wagi. Czy przejechanie 1500 km na twardym siodełku, w upale, z obolałymi nogami, plecami, dłońmi, to byle co? Chyba nie. Dlatego też postanowiliśmy wziąć udział w Wyprawie Wędrowniczej i dojechać na rowerach do Jamboree w Anglii. Właśnie tam odbędzie się uroczyste odnowienie Przyrzeczenia Harcerskiego.
Pomysł jest na pewno niezwykle atrakcyjny. Kogóż nie zainteresuje podróż przez niemal całą Europę? Jednak to wszystko nie jest takie proste. Czeka nas ciężka całoroczna praca. Mamy już swojego dietetyka, który układa nam dietę zarówno na czas przygotowań, jak i na samą Wyprawę. Szukamy sponsorów, bo przecież na swoim poczciwym składaku nie da się przebyć takiej odległości. Konieczny jest zakup sprzętu.
Tak, mamy świadomość, że będzie ciężko. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. To nie jest już jednodniowa wycieczka do sąsiedniego miasta. To codzienna walka z własną słabością, to litry potu przelane na trasie, to napięte mięśnie, to ból nadwyrężonych kolan i pleców. Ale przecież jesteśmy razem. I to daje siłę, to jest najważniejsze. Zwykły ludzki uśmiech na trasie doda sił. Na pewno nikt nie pozostanie sam, nawet gdy będzie mu ciężko.
Prawda, że warto? Choćby dla tej jakże mocnej i niezniszczalnej przyjaźni. Ale także dla siebie - to sprawdzian, wyczyn. A duma, gdy staniemy u bram Jamboree - to już chyba tylko mały dodatek.
Tak pisaliśmy we wrześniu kiedy zaczynaliśmy prawdziwe przygotowania. Teraz jesteśmy już na trasie. Nasze marzenia się spełniają, a chętni mogą poczytać relacje z naszej wyprawy, które będą zamieszczane co kilka dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz