Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.Udział w Wyprawie Wędrowniczej 2007 przyniósł nam wiele nowych doświadczeń. Przygotowania wiele nas nauczyły, ale sam wyjazd był prawdziwa próbą radzenia sobie w obcym świecie. Teraz nie wydaje nam się on aż taki straszny. Te 20 dni spędzonych na rowerze nauczyło nas cierpliwości, wytrwałości i przede wszystkim wzmocniło nasze więzi. Dziś jesteśmy silniejsi – nie tylko ciałem, ale także duchem.
Dziękujemy wszystkim osobom, które umożliwiły nam przeżycie tak wspaniałej przygody, wspierały nas, podpowiadały, finansowały, pocieszały, a przede wszystkim wierzyły w to, że dojedziemy do Anglii. Mamy nadzieję, że udowodniliśmy wszystkim niedowiarkom, że marzenia się spełniają i wszystko jest możliwe, jeśli tylko się chce, a przede wszystkim, że polski harcerz potrafi. Przed nami jednak kolejna misja – szerzenie skautingu wśród młodych ludzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz