Czwartek pozwolił nam w końcu na zregenerowanie sił po górach Harz. 40 km do Bielefeldu było niczym w porównaniu z dystansami pokonywanymi w ciągu poprzednich dni.
Trafiliśmy na wyjątkowo ciekawy zoo-camping. Wśród namiotów i przyczep campingowych można było napotkać klatki z małpami, kangurami, dzikimi kaczkami i innymi zwierzakami.